System antydronowy SAN ma być gotowy za 18 miesięcy. Budowa przyspieszy dzięki pieniądzom z SAFE
Spółka, która w styczniu połączyła się z Wojskowymi Zakładami Łączności nr 2 w Czernicy, dostarczy m.in. systemy łączności taktycznej, które mają połączyć wszystkie elementy systemu antydronowego, a także radary i sensory wykrywające zagrożenia i efektory do neutralizacji celów.Wisła, Narew i Pilica to programy realizowane w polskiej zbrojeniówce, które dają nam bardzo dobre pokrycie i zdolności obronne w pewnych segmentach, ale brakowało w niej warstwy najniższego piętra. Uzupełnieniem ma być właśnie program SAN – mówi agencji Newseria Adam Zawada, członek zarządu PIT-RADWAR. Doświadczenia z frontu w Ukrainie i z Bliskiego Wschodu pokazują, że bez tego typu urządzeń i systemu zabezpieczającego najniższą warstwę jesteśmy cały czas narażeni na tanie, masowe systemy rażenia, przed którymi nie da się bronić w sposób do tej pory znany. Musimy wypromować i pokazać nasze rozwiązanie, bo to jest moim zdaniem dzisiaj najlepszy system antydronowy na świecie.
W skład systemu będzie wchodzić: 18 baterii systemów antydronowych, 52 plutony ogniowe, 18 plutonów dowodzenia i 703 pojazdy. Pojedynczy moduł bateryjny będzie się składał z trzech plutonów ogniowych i plutonu dowodzenia. Każdy będzie posiadał zdolności do samodzielnego wykrywania, śledzenia i identyfikacji celów powietrznych oraz ich zwalczania. Rząd zapewnia, że pierwsze elementy systemu SAN mają trafić do Wojska Polskiego jeszcze w 2026 roku. Środki na jego realizację będą pochodzić głównie z unijnego programu SAFE.Cały czas realizujemy systemy łączności taktycznej dla wojska w różnych programach, m.in. w Narwi i Pilicy. Program SAN, w ramach którego będziemy wyposażać wszystkie sensory i efektory w system łączności taktycznej, oznacza ogromny, niesamowity wręcz skok dla naszego zakładu w Czernicy. To się wiąże ze zwiększoną produkcją nie o 100 proc., 200, czy 300, ale o ponad 1000 proc. w bardzo krótkim czasie – mówi Adam Zawada
System ma zabezpieczyć wschodnią i północną granicę Polski, pozwalając kompleksowo wykrywać, identyfikować i zwalczać bezzałogowe systemy powietrzne.
System rozszerzy zdolności nie tylko w zakresie fizycznego niszczenia, ale i zagłuszania dronów.SAN jest uzupełnieniem już istniejących warstw obrony. Opiera się na bardzo rozbudowanej multisensoryce, która daje nam obrazowanie nawet niezwykle małych i szybko poruszających się statków powietrznych. To ułatwia detekcję i dobór odpowiedniego efektora do zniszczenia obiektu – wyjaśnia członek zarządu PIT-RADWAR. Zarówno na poziomie sensoryki, jak i efektorów, które mają wyeliminować potencjalne zagrożenie, jesteśmy bardzo dobrze przygotowani. Mnogość efektorów jest imponująca. Mamy m.in. armatę SA-35 z programowalną amunicją produkcji PIT-RADWAR, ale też „tarnowskiego potwora”, pociski APKWS, czyli bardzo ważny element, który jest rakietą tanią, ale bardzo skuteczną. Mamy oczywiście coś, co jest dzisiaj bardzo popularne, czyli drony przeciwdronowe Merops, które sprawdziły się w konflikcie w Ukrainie
Spółka wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej jest jednym z dostawców urządzeń z zakresu elektroniki profesjonalnej dla Sił Zbrojnych RP. Prowadzi prace badawczo-rozwojowe w dziedzinie radiolokacji, radioelektronicznych systemów rozpoznania, systemów automatyzacji i wspomagania dowodzenia, a także powiązanych z nimi systemów uzbrojenia, w tym przeciwlotniczego. W styczniu 2026 roku sfinalizowała przejęcie Wojskowych Zakładów Łączności Nr 2 z Czernicy (WZŁ-2), które świadczą usługi w zakresie m.in. projektowania, produkcji, remontu i modernizacji sprzętu łączności, jak również mechaniczno-elektroniczne.Niezwykle istotnym elementem jest to, żebyśmy w pierwszej kolejności zabezpieczyli polskie siły zbrojne. W pierwszej fazie musimy się skupić na tym, żeby ten system jak najszybciej dostarczyć. Mówimy o 18 miesiącach realizacji projektów, więc to jest niezwykle ambitny i dynamiczny projekt. Po tych 18 miesiącach jesteśmy w stanie realizować projekty eksportowe – wyjaśnia ekspert
Jak podkreśla członek zarządu PIT-RADWAR, program SAFE otwiera możliwości w zakresie uzupełnienia kompetencji w obszarze ochrony przeciwdronowej również w innych państwach naszego regionu.
Źródło: NewseriaByłoby dobrze, gdybyśmy także część granic Unii Europejskiej, na przykład ze strony Słowacji, Rumunii czy krajów bałtyckich, byli w stanie wypełnić naszym sprzętem. Dałoby to bardzo dobry, komplementarny system obrony najniższego piętra w naszej przestrzeni geograficznej. Ale widzimy też, co się dzieje na Bliskim Wschodzie. Oni takich rozwiązań nie mają i są nimi zainteresowani. Wiemy, że podpytują o możliwości produkcyjne. Miejmy nadzieję, że tam zaistniejemy – mówi Adam Zawada. Dzisiaj SAN jest zdefiniowany przez polskiego użytkownika. Naturalne, że każdy z użytkowników definiuje system trochę pod siebie, korzystając z doświadczeń i możliwości rynku. Jeżeli więc będziemy współpracować z partnerami zagranicznymi, to jesteśmy otwarci na dialog.







